Google onaniści i masturbatorzy
Kolejna teoria na temat innowacyjności pewnej gównianej firmy. Naprawdę nie rozumiem tego owczego spędu.
Co gorsza, na joggerze znajdziemy również niejednego "och, google w krakowie, och co za wypas tabliczna, och, och google w pcimiu dolny, och google google google goooooooooooooglleee kurwa jego mać.
Droga firmo na G, jeśli kiedykolwiek pojawisz się w mojej lodówcę - zajebię.

09:24:57
ale skąd taka reakcja?
10:09:17
wylewasz swoje frustracje :P ?
11:09:22 3. Kasia powiedział(a):
Może nie w takich mocnych słowach jednak po części popieram autora.
11:20:31
Kasia :)
Karol skądże :P
11:21:13
Pewnie jego ISP zablokował mu Google i od roku nie widział Google i zazdrosny, że w Krakowie Google jest nawet w realu :D // joke :P
11:22:09
Radio otóż to ;)
11:36:29
Ale jedno trzeba przyznać -- Google świetnie się ustawił nakręcając cały ten hype (i teraz ludzie robią im darmową reklamę).
11:37:17
dużo również korzystajac przy tym :) sam korzystam z gApps :)
11:40:22
Oczywiście, pijar mają zajebisty.
* zrobili dużo dobrych api
* lubią ich też techniczni
* aplikacje proste i wygodne (picassa i inne gówna)
* totalna dominacja rynku reklamy internetowej
Karol - ja też korzystam, z google readera, z reklam jak widać, na my.jabberpl.org korzystam z mapek na przykład.
Niemniej społeczeństwo zapomina o kilku rzeczach:
* napierdalanie zachwytem w jedną firmę prowadzi do powstania monopolu, którego jak wiemy zasadniczo są złe (choć też mają swoje plusy)
* chiny - tego im kurwa nigdy nie daruje. i te kurewskie wypowiedzi "nigdy nie chcieliśmy dojść do tego momentu"
Drodzy Panowie z Googla, jak nie chcieliście to po co się wjebaliście?
11:41:39
No tak , z ostatnim zgadzam sie bezapelacyjnie.
12:20:09
Oj no, bo to korporacja jak każda inna. Tyle, że ma tę otoczkę "zajebistości" (chyba sporo na wyrost teraz, bo sporo firm kopiuje ich niektóre metody, daje zarobić więcej i nie zawłaszcza tak całego Twojego życia).
BTW, gdzieś mi się obiło o uszy, że kontrakt z Google mówi, że WSZYSTKO co stworzysz (nawet poza godzinami pracy, np. w swoim domku w niedzielne popołudnie) wymaga zgody Google(!) i należy do nich. Ciężko mi byłoby uwierzyć w tak niewolniczą relację pracodawca-pracownik, ale skoro nawet rozmowy kwalifikacyjne objęte są NDA, to... cholera wie.
A ludzie i tak się pchają, bo trudno się dostać.
PS: Może jestem dziwny, ale wolałbym chyba w MS pracować. Przynajmniej od razu wiesz z jakim diabłem cyrograf podpisujesz :)
18:06:05 12. suchar powiedział(a):
powiedzial kolo co ma wiecej reklam google niz tekstu w tym wpisie
22:46:50
ja tam Google lubie, ale fakt faktem: monopol to zło (dla mnie ma więcej minusów niż plusów). No i te Chiny jakoś mi starły wesołą buźkę w mordki Google...
"gdzieś mi się obiło o uszy, że kontrakt z Google mówi, że WSZYSTKO co stworzysz (nawet poza godzinami pracy, np. w swoim domku w niedzielne popołudnie) wymaga zgody Google(!) i należy do nich."
Szczerze? Nie zdziwiłabym się.
22:53:30
froger3: Tzn taka umowa mnie nie dziwi. W jednej mojej pracy musiałem podpisać taką umowę (konkretnie nie mogłem prowadzić żadnej własnej inicjatywy). Realnie patrząc - nie wywiązałem się z umowy prowadząc tego bloga lub serwer jabbera ;) Z drugiej strony - dałem ciała sam, ponieważ najpierw odszedłem ze starej pracy nie zapoznając się z umową. Ale z tego co wiem - wiele osób po tej firmie nauczyło się na tym samym błędzie ;)
suchar: przecież napisałem sam, że mam reklamy ;)
22:55:57
"ponieważ najpierw odszedłem ze starej pracy nie zapoznając się z umową." ponieważ moich dwóch znajomych tak "wpadło" ja co miesiąc czytam swoje (dziełowiec jestem) i to dokładnie. Bo nigdy nic nie wiadomo....
00:57:22 16. Khorne powiedział(a):
Hoppke czytał to u mnie ;P
http://khorne.jogger.pl/2007/03/12/don-t-be-evil-ummmmm-yeeeaah/
09:30:47
Khorne: oj, chyba nie -- wydaje mi się, że usłyszałem o tym dopiero niedawno (ze 2-3 m-ce temu), z jakiejś ustnej opowieści przy piwie. A Ty o tym pisałeś już rok temu. W każdym razie robi się to jeszcze bardziej prawdopodobne.
13:09:38
Google to sekta ;) Mnie strasznie dziwi, kiedy reklamuja sie, ze co piatek pija razem czy cos tam. To dobre dla dzieciakow, ktore nie wiedza co to kilka lat pracy i rodzinka.
15:08:55 19. Tarnum powiedział(a):
Khe, niezła hipokryzja, biorąc pod uwagę, że na joggu masz reklamy google. ;>
//
Niezalogowany, bo z nie swojego kompa ;p
15:54:25
wszystko co popularne to złe - tak mam to rozumiec?
19:53:05
Tak, Google to dobra wyszukiwarka.
Tak, udostępniają bardzo dobre usługi za free - gmail, reader, mapy etc.
Tak, osobiście żyję z Google i ich produktów i jestem za to wdzięczna, że mogę robić to co lubię.
Jednak uważam, że wprowadzanie ludzi w błąd poprzez głoszenie, że główną misją jest "to organize the world's information and make it universally accessible and useful" i wiara w to, że firma nie jest zła (don't be evil) jest dla mnie przesadą.
Google istnieje tylko i wyłącznie dzięki reklamom, a nie dzięki temu, że prowadzi jakiś quest. 99% przychodów Google jest z AdWords. Google nie jest "technology company", ale medium. Na koniec dnia liczą się pieniądze, co oczywiście jest głównym zadaniem każdej firmy i nie widzę w tym nic złego. Jednak twierdzenie, że jest się czymś lepszym niż wszyscy do okoła drażni odrbinę moje oko. O smutek przyprawia mnie też, że ludzie nadal kupują to co im zostaje podane i przyjmują to za pewnik. Google jest firmą z dobrą i szeroko znaną wyszukiwarką, która zmieniła oblicze internetu jednak nie powinno się z tego robić religii.
Polecam też wpis (wybaczcie, że do własnego jogga, ale nie moje autorstwa): Darmowe pozycjoniwanie od Google http://magiczne.seoisem.pl/2007/11/22/darmowe-pozycjonowanie-prosto-od-google/